Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
To wszystko dzięki mamie . !

To wszystko dzięki mamie . !

Następnego dnia , wstałam o godzinie 11:00 . Spałam w moich wczorajszych ciuchach . Poszłam pierwsze do łazienki , ponieważ jak mama będzie w domu i znowu zobaczy takiego potwora , na pewno będę musiała wzywać pogotowie . Jak weszłam do łazienki zobaczyłam się w lusterku miałam rację , potwór gorszy niż wczoraj . Przemyłam twarz zimną woda , umyłam zęby i poszłam do pokoju ubrać się . 
Zeszłam na dół , i zobaczyłam mamę . Siedząc przy stole czytającą gazetę i jedzącą śniadanie  . 
-Hej mamuś . - powiedziałam
-Hej, Hej . - powiedziała
-Co tam czytasz ?
-Gazetę .
-No własnie widzę . - powiedziałam  i pokazałam jej język
-Nina . - powiedziała mama
-Tak ?
-Co się wczoraj stało , że płakałaś ? - spytała
-Aa wiesz nic . Muszę iść do Chrisa i Cailitin , bo zostawiłam u nich telefon . A mam tam numery przyjaciół , a na tym drugim nie mam .
Mama nic nie powiedziała , dalej czytała gazetę , ja wyszłam i poszłam do domu rodzeństwa . Na pewno Chris będzie chciał ze mną porozmawiać . Nie wiem czy będę chciała o tym mówić . Gdy szłam , przechodziłam dalej koło domu Justina , popatrzyłam się do okna jego pokoju i szybko odwróciłam głowę ponieważ stał on właśnie w oknie  . Jak doszłam do domu Chrisa . Zapukałam drzwi otworzył mi Chris . 
-Cześć .-powiedziałam i go przytuliłam  . 
-Hej . - powiedział
- Zostawiłam tu u was mój telefon jak było ognisko . Nie wiesz może gdzie jest ? - spytałam  
-Tak , wiem , wejdź . - powiedział
-Ok .
-Poczekaj chwileczkę , bo telefon jest u mnie w pokoju , pójdę na górę do pokoju i Ci zaraz go przyniosę . - powiedział
-Dobrze , poczekam .
Chris poszedł na górę do swojego pokoju po mój telefon ,  a ja poszłam do kuchni i usiadłam na krzesełku .
Nie czekałam długo.
*Oczami Chrisa *
Kiedy przyszła Nina , myślałem że to Justina , bo miał dzisiaj do mnie przyjść , ale to nie był on . Nie musiałem szukać telefonu Niny , ponieważ leżał na widoku , na moim biurku .  Nie chciałem grzebać w jej telefonie , ale chciałem tylko zobaczyć czy nikt nie dzwonił . No ale nie mogłem tego zrobić . Zszedłem na dół , Nina czekała w kuchni i rozmawiała z chłopakiem Codym . Nawet nie słyszałem jak ktoś wchodził do domu  . No ale zdziwiło mnie to że Cody przyszedł do nas , ale Cailitin nie ma w domu . 
-Cześć Cody . - powiedziałem
-No cześć . - powiedział
-Co tu robisz , przecież nie ma Cailitin w domu . - powiedziałem
-Myślałem że jest . - powiedział
-Aha . no ale nie ma jej , pojechała do babci . - powiedziałem
-Chris , masz mój telefon ? - spytała Nina .
-tak , widzisz zapomniałem . -powiedziałem
-Dzięki , a i przepraszam że poszłam tak z ogniska nie żegnając się , ale musiałam . - powiedziała Nina 
-Ok  , a mogłabyś powiedzieć dlaczego musiałaś ? - spytałem
-Powiem Ci kiedy indziej , bo dzisiaj nie mam ochoty rozmawiać o tym , tylko dzisiaj od razu od Ciebie idę do domu , rzucić się na łóżko i przeleżeć cały dzień . Gdyby nie telefon , to bym nie przychodziła - powiedziała 
-Oj , Nina . - powiedziałem
-Dobra , Dobra . Idę już , Paa . - powiedziała
-Paa ; ** - powiedziałem
-Zaczekaj odprowadzę Cię - powiedział Cody .
-Ok . Chodź - powiedziała
-No to cześć Chris - powiedział Cody .
-Cześć . - odpowiedziałem zły na niego . 
*Oczami Niny *
Wyszliśmy z domu Chrisa . Dziwnie się czułam jakoś w towarzystwie Codiego. Nie wiem dlaczego ale jest jakiś taki dziwny . Nie rozmawiałam z nim połowę drogi . Bo nie wiedziałam o czym .Dziwny ten chłopak , nie wiem jak Cailitin może z nim chodzić .
-No to cześć . i dzięki że mnie odprowadziłeś . - powiedziałam będąc już przy drzwiach domu .
-Nie ma za co , to dla mnie przyjemność - powiedział .
Weszłam do domu i pomyślałam jaka to przyjemność i nic nie gadać  . Ten gość jest na serio dziwny . W domu jak zwykle nikogo nie było . Była tylko karteczka od mamy . 
"""CÓRCIU . POJECHAŁAM W DELEGACJĘ . WRACAM DOPIERO ZA 5 DNI . PRZEPRASZAM ŻE NIC CI WCZEŚNIEJ NIE POWIEDZIAŁAM , ALE SAMA DOWIEDZIAŁAM SIĘ DOPIERO DZISIAJ PO TWOIM WYJŚCIU Z DOMU .
P.s . JUSTIN BYŁ , I PYTAŁ O CIEBIE . ZADZWOŃ PROSZĘ DO NIEGO ALBO IDŹ DO NIEGO I POROZMAWIAJ Z NIM . PONIEWAŻ JAK DZISIAJ PRZYSZEDŁ DO NAS , WYGLĄDAŁ NA BARDZO SMUTNEGO . NIE CHCĘ SIĘ WTRĄCAĆ . ALE POSŁUCHAJ MNIE PROSZĘ . <333
                                                                         MAMA  . ; **
Fajnie pięć dni sama w domu ale najbardziej Ciekawe co chciał Justin , jedno wiem nie zadzwonię do niego . Bo nie mam odwagi . A pójść sama nie wiem , to chyba gorsze od zadzwonienia . Nie wiem czy chcę z nim rozmawiać i go widzieć . Ale chciałabym wiedzieć o co chodzi  , bo tak bez powodu by na pewno nie przychodził i mama napisała też że był smutny . A nie chcę żeby był przeze mnie smutny , a może to jakaś ważna sprawa . Nie nie wytrzymam chyba pójdę do niego . Tylko muszę się przebrać bo jest strasznie gorąco na dworze a mam koszulkę trochę grubą jak na taki upalny dzień .   
Nie wiedziałam które mam wybrać sandały ale wybrałam te jasne . 
Wyszłam z domu zamknęłam drzwi i poszłam w stronę domu Justina .
Gdy byłam już przed drzwiami  chciałam  uciec . Ale powstrzymałam się i zadzwoniłam dzwonkiem . 
Nie musiałam długo czekać ponieważ drzwi otworzył mi Justin .
-Hej , mama mi mówiła że byłeś u mnie . - powiedziałam drżącym głosem
-Tak , wejdź . - powiedział
-Nieee , pewnie masz jakiś gości nie chce przeszkadzać . - powiedziałam 
-Ty nigdy nie przeszkadzać , wchodź - pociągną mnie za rękę .
Weszłam do jego domu , byłam tu pierwszy raz , od kiedy się zobaczyliśmy .
-Cieszę się że przyszłaś - powiedział
-Taa . - powiedziałam
-Uwierz mi na prawdę się za Tobą stęskniłem , dawno się nie widzieliśmy . 
-Też się za Tobą stęskniłam , bardziej niż ty za mną . Przepraszam Justin - powiedziałam i przytuliłam się mocno do niego  .
Bardzo brakowało mi jego , tego jego uśmiechu w ogóle jego mi brakowało . 
-Justin . -powiedziałam
-Tak ? - spytał
-Brakuje mi Ciebie . - powiedziałam
-Mi Ciebie tak samo . Nina ja na prawdę Cię kocham - powiedział i mnie pocałował . 
Całowaliśmy się chwile . Brakowało mi go jak cholera , dziwię się sobie jak ja mogłam tak długo się do niego nie odzywać nie widywać się z nim .
Przerwałam pocałunek i powiedziałam mu ''Też Cię Kocham'' .
-Chodź do mnie do pokoju musimy porozmawiać-Powiedział Justin
Nie dał mi skończyć tylko pociągną mnie za rękę  i pobiegliśmy trzymając się za ręce do jego pokoju . Weszliśmy do jego pokoju . 
-Usiądź . - powiedział
Usiadłam tak jak mi kazał , ale zaczęłam się denerwować i zapytałam się  .
-Justin o co chodzi zaczynam się denerwować i bać . - powiedziałam
- Przyszłaś się mnie zapytać po co byłem u Ciebie tak ? - spytał 
-Tak . - powiedziałam
-No to byłem u Ciebie wytłumaczyć Ci wszystko , z tą dziewczyną , bo już nie wytrzymywałem nie widywaliśmy się . A ja bez Ciebie to tak jak człowiek bez wody - powiedział 
-Justin , ale ja Ci wierze , że to była twoja przyjaciółka byłam głupia że tak na Ciebie nawrzeszczałam . - powiedziałam 
-No tak to była moja przyjaciółka i b..-nie dokończył bo mu przerwałam . 
-I kto ? - spytałam
-I moja była dziewczyna , ale ona już nie jest moja dziewczyną tylko przyjaciółką , na prawdę nie kłamię uwierz mi . 
-Wierze , dlatego że nie chcę Cie już drugi raz stracić i chcę Ci wierzyć . - powiedziałam .
-Tak się cieszę że mi wierzysz i dalej mam Cie przy sobie . - powiedział
-Tez się cieszę . -powiedziałam
+Może zostaniesz u mnie co  - spytał 
-Umm . a może urządzimy imprezę u mnie co , bo moja mama wyjechała na pięć dni . ? - powiedziałam
-No dobrze . ale czy to nie za późno już , robić imprezę może jutro co    ? -spytał 
-Okej . tylko będzie trzeba zrobić zakupy  - powiedziałam 
-Ok . to jutro przyjdę po Ciebie i pójdziemy zrobić zakupy i zaprosimy Chrisa , Cailitin itd .
-Dobrze , to ja już idę   do siebie . - powiedziałam 
 -Odprowadzę Cie - powiedział JUst . 
-Nie . chcę pójść sama , bo muszę jeszcze parę spraw przemyśleć  . 
-No dobrze , to do jutra -  powiedział 
-Paaa . ; **
*Oczami Justina*
Nie mogłem uwierzyć ze znów mam ją przy sobie , jestem taki szczęśliwy . Ona jest taka piękna . Nie mogę bez niej rzyć  . Cieszę się bardzo że do mnie przyszła i że się już pogodziliśmy . Nie mogę w to uwierzyć , bo myślałem  że już nigdy się do mnie nie odezwie . Cieszę się że mam ją znów przy sobie będziemy mogli chodzić razem na spacery .Bo z nią czuję że żyję , a bez niej to jak by mnie nie było . 
*Oczami Niny *
Weszłam do domu , nie chciało mi się spać . Cieszyłam się że poszłam do Justina i się z nim pogodziłam . Również cieszę się że posłuchałam rady mamy , bo gdyby nie ona nie miałabym odwagi pójść do Justina .  Chociaż i tak pewnego dnia uległabym , bo bym nie mogła bez niego wytrzymać i bym wtedy poszła  . Ale kto by powiedział że stanie się to własnie dzisiaj , pójdę do niego i znowu będzie tak jak kiedyś . 
Poszłam do pokoju wzięłam piżamę i poszłam do łazienki wykąpać się . 
Wyszłam z łazienki poszłam do kuchni zrobić sobie kanapki  , zrobiłam sobie kanapki z dżemem wzięłam je na górę do pokoju położyłam na stoliku koło łóżka . Wzięłam laptopa usiadłam na łóżku jedząc kanapki i logując się . Włączyłam GG ponieważ chciałam zaprosić przyjaciół na jutrzejszą imprezę . Na GG była tylko Emilli , Christian i Justin . 
Zmieniłam swój opis na ''To wszystko dzięki mamie , dzięki mamie pogodziliśmy się . '' Jak zmieniłam opis za minutę miałam wiadomość od Emilii .  
*Rozmowa GG*
-Hej , Kochana . Co tam u Ciebie słychać . ? - napisała
-Dużo nowego . ; ) - napisałam
-Taak ? , to coś jest związane z twoim opisem ?
-Umm , można tak powiedzieć . - napisałam
-Cóż to takiego z kim się pogodziłaś ?
-Jak byś nie wiedziała . - napisałam
-No to się cieszę że pogodziłaś się z Justinem . -napisała 
-Też się cieszę . A i masz jutro wolny dzień ? - napisałam
-Taak , a co ?
-No , bo mojej mamy nie ma przez pięć dni i jestem sama i robię małą imprezkę .  
-No na pewno przyjdę . - napisała
-Super ; ))
-Jeszcze jutro do Ciebie zadzwonię o której . - napisałam
-Dobrze . : )
-No to ja już muszę spadać , bo muszę coś zrobić . -napisałam
-Dobrze , nie pytam nawet co . ; P - napisała
-Jak byś się zapytała to i tak bym Cie nie powiedziała chociaż jesteś moją przyjaciółką , ale ja Ci o tych rzeczach nie mówię dobrze wiesz , w ogóle nikomu o tym nie mówię . -napisałam
- Ey , już wiem o co chodzi ty znowu piszesz piosenki ?:* - napisała 
-Idę , Paa . ; ** - napisałam
-Paa . ; *
Już się domyśliła , myślałam że się nie domyśli . Bo zaraz znowu wygada wszystkim że piszę piosenki i śpiewam , a nie chcę żeby ktoś mnie słyszał .
No ale dobra , mam nadzieję że się nie wygada , tylko jak ona by tego nikomu nie powiedziała to by nie wytrzymała  . Ona jest strasznie wygadana . Nie wiem czy się nie wygada , chyba że skłamię że nie pisałam . 
Wzięłam zeszyt długopis . I pisałam słowa piosenki :  

***We're done but it's not over
We'll start it again
After the end of the day, 
it keeps getting better
Don't be afraid
we'll do it together

Come on, Come on, You know
It's your time to move
It's my time to move
Come on, Come on, Let go
Leave it all behind
Your past and mine

Gone are the days of summer 
We couldn't change it if we tried
Why would we want to
Let's go where we got to
Our paths will cross again in time
It's never the same tomorrow
And tomorrow is never clear
So come on, Come on, You know
Our time, Our time is here

We know but we're not certain
How can we be
How can we see what's ahead
The road keeps on turning
And all we can do is travel each day to the next

Come on, Come on, You know
It's your time to move
It's my time to move
Come on, Come on, Let go
Leave it all behind
Your past and mine

Gone are the days of summer 
We couldn't change it if we tried
Why would we want to
Let's go where we got to
Our paths will cross again in time
It's never the same tomorrow
And tomorrow is never clear
So come on, Come on, You know
Our time, Our time is here

Yeah Yeah!
Come on, Come on, Our time is here

Gone are the days of summer 
We couldn't change it if we tried
So come on, Come on, Come on

Come on, Come on, Come on

So come on, Come on, You know
Our time, Our time is here***

Jak skończyłam , poszłam się przebrać w jakieś wygodne ciuchy 
wzięłam gitarę , do torebki wsadziłam zeszyt z piosenką i poszłam nad jezioro .
Gdy doszłam usiadłam pod płaczącą wierzbą otworzyłam zeszyt i wzięłam gitarę . Zaczęłam grać i  śpiewać . Jak skończyłam położyłam się na trawie i myślałam ciesząc się że znowu mam  Justina przy sobie . Gdy tak leżałam nawet nie zauważyłam że ktoś nade mną stoi . Jak go zobaczyłam wstałam na równe nogi . Był to Justin , Czułam jak robię się cała czerwona , dlatego że on słyszał jak śpiewam nie jestem pewna czy słyszał , ale jak stoi z buzią otworzoną to musiał słyszeć . 
-Co ty tu robisz ? - spytałam
-yyy . - powiedział  
-no , wyduś to z siebie wiem , przecież że nie umiem śpiewać . - powiedziałam wzięłam zeszyt i gitarę robiąc kroki żeby pójść  stamtąd ale Justin  złapał mnie za rękę i odwrócił mnie że staliśmy na przeciwko siebie , a nasze twarze były blisko . Spuściłam głowę w dół , patrząc się na swoje czerwone buty . Justin podniósł mój podbródek patrząc się w moje oczy . 
-Jestem pod wielkim wrażeniem - powiedział
- Taa , a ja jestem zła . - powiedziałam 
-Dlaczego ?
-Dlatego że mnie słyszałeś .
-Ale Nina , nigdy nie słyszałem tak pięknego głosu .
-I nigdy go już nie usłyszysz . - powiedziałam
-Usłyszę , usłyszę i to zaraz nie tylko ja ale też kto inny . - powiedział ciągnąc mnie za rękę . Nie wiedziałam gdzie idziemy w pewnym momencie stanęłam .
-Justin , gdzie my do diabła idziemy . ? - spytałam
-Do studia , jest tam Usher i musi Cię usłyszeć . - powiedział
-O nie , nie . Ja nigdzie nie idę . - powiedziałam stanowczym głosem
-Idziesz , a jak nie to Cie tam zaciągnę siłą . - powiedział  
-Jak idę to idę do domu i nigdzie więcej . - powiedziałam idąc w stronę domu .
Szłam i słyszałam jak Justin wołał żebym zaczekała . 
*Oczami Justina*
Biegłem tak za Niną krzyczałem żeby zaczekała ale ona nie reagowała . Cięgle miałem w głowie słowa tej piosenki które śpiewała Nina ''We're done but it's not over , We'll start it again '' . 
Słyszałem ten jej piękny głos , nigdy nie słyszałem jak śpiewa i że śpiewa . Nie dziwiłem się sobie że nie słyszałem ani nie wiedziałem , ponieważ nie widzieliśmy się od dziesięciu lat . 
Jak wołałem Ninę , żeby zaczekała w pewnym momencie stanęła , nie odwracając się . Stała do mnie tyłem i czekała na mnie . 
*Oczami Niny*
Nie mogłam nie zaczekać na niego , krzyczał żeby zaczekała i biegł za mną . Była bym naprawdę wredna gdybym nie zaczekała . Nie odwracając się tylko stojąc plecami do Justina czekałam na niego . Nagle ktoś złapał mnie w pasie i mocno przytulił . Wiedziałam że to Justin . 
-Dobra , chodźmy już , bo się ciemno robi i chłodno - powiedziałam 
Justin nic nie odpowiedział tylko się cały czas na mnie patrzył . Nie wiedziałam o co mu chodzi . Przez całą drogę szliśmy w ciszy . Weszliśmy do mojego domu . Justin usiadł w salonie na kanapie , ja też poszłam do salonu postawiłam gitarę na podłodze . 
-Chcesz coś do picia ? - spytałam 
-Tak , dużo wody - powiedział 
-A to się rzeczywiście zmęczyłeś jak za mną biegłeś . - powiedziałam uśmiechając się do niego . 
- Oj , tak . Szybko chodzisz - powiedział śmiejąc się . 
-Ale śmieszne - powiedział i pokazałam mu język . 
Poszłam do kuchni nalałam do dwóch szklanek wodę , gdy w pewnym momencie .
-CHOLERAA . !!! - krzyknęła 
-Co się stało ? - spytał Justin przybiegając do kuchni . 
-Bo miałam zadzwonić do przyjaciół , i zaprosić ich na jutrzejszą imprezę . I miałam zrobić  zakupy , ale o tej porze to chyba nie zrobię już . - powiedziałam . 
-Nic się nie dzieje jutro możemy zrobić zakupy . - powiedział Justin . 
-No ale to tak wszystko będzie na szybkiego . - powiedziałam "
-Damy sobie radę - powiedział Justin
-No dobra , masz tą wodę - powiedziałam podając mu szklankę. 
-Dziękuję - powiedział całując mnie w policzek
Poszliśmy do mojego pokoju , włączyłam laptopa . Nikt nie był dostępny oprócz Chrisa . Więc z Justinem postanowiliśmy z nim pogadać .
*Rozmowa GG *
-Hey Chris  - napisałam
-Hey - odpisał
-Co robisz ?
-Umm .. siedzę , piszę z Tobą i jem kolację .
-Ah . A Cailitin ? - napisałam 
-Jest jeszcze u babci , wraca dopiero jutro . - napisał
-Ah , a tak po za tym to gadasz z nami . - napisałam
-Z nami ? - napisał
-Taa , Justin jest u mnie i śmieje się z Ciebie - napisałam
-Super . A czego się ze mnie śmieje ?
-Bo , dziwi się Tobie że jeszcze jakiejś dziewczyny przy sobie nie masz . ; P -napisałam
-To powiedz mu niech się tak nie śmieje , bo ja się z niego nie śmiałem jak się do siebie nie odzywaliście , tylko dzwoniłem do niego i z nim rozmawiałem bo z domu nie wychodził , bo mówił że bez Ciebie się nigdzie nie ruszy . -napisał Chris 
W tym momencie jak to przeczytałam i tylko spojrzałam na niego   a on odwrócił głowę i patrzył się na szafkę na której stało moje zdjęcie .
-Aha . ciekawe , Chris przyjdź jutro z Cailitin i Emilli do mnie na imprezę ok ? - spytałam
-Ok . Muszę już kończyć . Paa ; ** Pozdrów tego Twojego Justina : )) - napisał .
-Jasne , że go pozdrowię ; ) ) Paa , ;* - odpisałam
Wyłączyłam laptopa . I położyłam go na półce obok łóżka i położyłam się na łóżku . Justin podsuną się do mnie i przytulił się do mnie . Nic nie mówił . Nagle mnie pocałował . nasz pocałunek przerwał telefon Justina .
-Przepraszam muszę odebrać - powiedział  
Kiwnęłam tylko głową na tak .  Justin wyszedł z mojego pokoju . Nie było go gdzieś z pięć minut . Jak wszedł usiadł na łóżku . 
-Jutro mam koncert . - powiedział
-To znaczy że nie będzie Cie na imprezie ?. - zapytałam  z smutną miną 
-Niestety tak . Bo muszę wyjechać z samego rana i nie będzie mnie miesiąc . - powiedział
W tym momencie poleciała  mi łza . Odwróciłam głowę w bok , a łzy spływały mi po policzkach . Znowu mnie zostawi , nie jest to bardzo długo miesiąc . Ale to miesiąc nie powiedziałabym nic , jak by to były dwa tygodnie  . 
-Nie płacz . - powiedział i przytulił się do mnie .
-Jak mam nie płakać jak to miesiąc . Znowu mnie zostawiasz ? - powiedziałam
-Nie zostawię Cie  . zobaczysz ten miesiąc szybko zleci .  
-No , nie wiem . rozumiesz . - powiedziałam zeszłam z łóżka i podeszłam do okna w moim pokoju . Zaczęłam płakać . Justin podszedł do mnie i przytulił mnie od tyłu . Wtuliłam się w niego i zaczęłam jeszcze bardziej płakać .
-Zostaniesz u mnie na noc ? - spytałam
-Przepraszam , nie mogę , muszę już iść . Bo , jak Ci mówiłem z samego rana wyjeżdżam .
-Ah .  - powiedziałam
-Nina , ja naprawdę chciałbym być z Tobą , no ale nie mogę  . Przepraszam . - powiedział
-dobrze , idź już . - powiedziałam
Justin był już przy drzwiach , ale się wrócił i mnie pocałował .
-Paa , zobaczysz jak  to szybko zleci . - powiedział i poszedł 
Jak zamkną drzwi , odpowiedziałam ciche paa . Nie chciało mi się już jeść . Poszłam od razu do swojego pokoju położyłam się na łóżku i zasnęłam .
*Oczami Justina*
Nie chcę wyjeżdżać , no ale muszę , nie chce zawieść moich fanów . A i też chcę być przy Ninie . Chcę żeby ten miesiąc szybko  zleciał . Nie będę widział się z nią prze z miesiąc . Cholera , czy ja zawszę muszę wszystko spieprzyć , chcę śpiewać to jest moje hobby i w ogóle kocham to co robię , ale mam czasami tego dość . Wszedłem do domu , przywitałem się ze wszystkimi . Poszedłem do kuchni napić się soku i poszedłem do  siebie do pokoju . Nie rozmawiałem z nikim . Położyłem się na łóżku . Nagle ktoś zapukał do drzwi mojego pokoju . 
-Proszę - powiedziałem
-Cześc Justin - powiedział Usher
-Cześć . - odpowiedziałem
-Spakowałeś się już? - spytał
 -Nie . bo dopiero przyszedłem do domu . - powiedziałem 
-A gdzie byłeś - spytał
-U Niny . Zaraz się spakuję - powiedziałem
-Ah , Ok . to ja już idę będę rano po Ciebie o szóstej . - powiedział
-Ok . - powiedziałem
-Cześć - powiedział Usher
-Cześć .-odpowiedziałem 
Wstałem z łóżka i podszedłem do szafy . Wyciągnąłem walizkę i spakowałem do niej ciuchy . Zawszę miałem spakowane ciuchy i nigdy ich nie rozpakowywałem .  Ponieważ nigdy nie miałem takiej długiej przerwy . Ale musiałem ją zrobić , ponieważ musiałem odpocząć i pobyć z Niną . Dlatego że się tak długo nie widzieliśmy . Spakowałem się i poszedłem spać . 

 


Głosuj (0)

justinbieber1612 10:07:49 9/10/2010 [Powrót] Komentuj